Po przeczytaniu "Sekretu listu" Lucindy Riley sięgnełam po kolejną książkę tej autorki. "Sekret Heleny" czytałam na przełomie czerwca i lipca tego roku, gdy były upały. Idealnie, gdyż miejcem akcji jest gorący Cypr, a właściwie stara willa o mitycznej nazwie "Pandora". Oprócz ciekawych postaci i intrygującej historii zachwyciłam się także stylem pisarki. Rzadko tak miewam, ale tutaj miałam wrażenie, że przebywam w tej posiadłości, przechadzam się po pokojach, chodzę pływać na basenie, jem greckie oliwki i ser. Być może, że żar lejący się z polskiego nieba podczas lektury przyczynił się do tych wrażeń. Dodam, że ciężko się od niej oderwać, zwłaszcza, gdy polubi się bohaterów. I mimo, że książka ma prawie 500 stron, to szybko się ją czyta i żal, ze ta opowieść tak szybko się kończy.
Głowną bohaterką książki jest tytułowa Helena. Przyjeżdża z rodziną do willi "Pandora", gdzie spędziła 20 lat temu piękne lato i odkryła nie tlko pierwszą miłość, ale i kłopoty związane z dorosłością. Na nowo powracają do niej wspomnienia. Jednak teraz Helena jest zupęłnie inną osobą, kocha swoją patchworkową rodzinę i tym bardziej stara się ukryć swój sekret bardzo głęboko. Do rodziny nalezy mąż William, dwoje młodszych dzieci: Immy i Fred oraz Alex - jej panieński syn i Chloe - córka z pierwszego małżeństwa Williama. Helena zaprasza na wyspę swoją przyjaciółkę Sadie, a inna jej znajoma Jules niejako wprasza się ze swoją rodziną na wakacje do Pandory. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że nieopodal mieszka Grek - Alexis, pierwsza miłość Heleny. Na scenie pojawia się więc coraz więcej postaci, a każda z nich jest częścią większej układanki i każda z nich wnosi swoją historię do opowieści.
Drugim głównym bohaterem tej powieści jest Alex, syn Heleny. To zdolny i wrażliwy trzynastoletni chłopiec, który postanawia spisywać swoje wrażenia z pobytu na Cyprze. Mamy więc obraz wyspy i wszytskich rozgrywających się wydarzeń również z jego perspektywy. A jego głównym celem jest poznanie kim jest jego biologiczny ojciec.
Nie zdradzę więcej, tylko tyle, że na koniec okazuje się, że nie tylko Helena skrywa sekret, sekretów jest dużo więcej.
